środa, 3 stycznia 2018

„Kiedy Odszedłeś” - Jojo Moyes! Moja Recenzja




„Kiedy Odszedłeś” Jojo Moyes!

Pierwsza książka była niesamowita, przepełniona emocjami i humorem, dlatego z przyjemnością sięgnęłam po drugą część. Troszkę się obawiałam rozczarowania, ale książka jest świetna! Gdy kończy się „Zanim się pojawiłeś”, wydaje się, że Louis Clark zaczyna nowy etap życia, tymczasem sytuacja wygląda zupełnie inaczej.

Nie myśl o mnie za często...
Po prostu żyj dobrze.
Po prostu żyj.
Will

Tak zakończyła się pierwsza część, list Willa był dla Lou niczym talizman, który dodawał jej siły w trudne dni.
Lou starała się spełnić życzenie Willa i żyć jak najlepiej, ale co to w ogóle znaczyło?

Lou nie miała pojęcia jak to zrobić.
Nie mogła mieszkać w rodzinnym miasteczku, za dużo wspomnień, poza tym rodzina nie potrafiła zrozumieć decyzji Lou o towarzyszeniu Willowi...
Miała beznadziejną pracę, nieumeblowane mieszkanie, zero pomysłu jak dalej żyć i ogromny żal do Willa, a swój gniew tłumiła w kolejnej butelce wina.
Były dni, kiedy sam oddech sprawiał jej ból dni, kiedy nie widziała powodu, żeby się budzić. Autorka świetnie uchwyciła obraz Louisy, pokazując, jak ciężko jest sobie poradzić z żałobą po utracie ukochanego. Pustka, żal, gniew i ogromna tęsknota za jego głosem, dotykiem za zwykłą rozmową...

Możemy zobaczyć, jak zmieniło się życie Traynorów po odejściu syna. Postać Willa przewija się przez całą powieść.
Wypadek głównej bohaterki pociągnął za sobą lawinę nieoczekiwanych wydarzeń. Depresja, grupa wsparcia, powrót do rodzinnego domu. Nic nie jest takie, jak być powinno, lecz nieoczekiwany gość w domu Lou wywołał chaos, zwrot akcji o sto osiemdziesiąt stopni. Kolejna pytania bez odpowiedzi.
I jeszcze on... przystojny ratownik medyczny, który wzbudził w Louis nowe uczucie. To, przed którym się broniła i czuła jak zdrajca. Opowieść pełna humoru, bohaterowie których polubisz. Książka napisana została ciekawie i lekko czyta się ją bardzo szybko, mogłabym powiedzieć, że ciężko było się od niej oderwać. Były wątki, przy których się śmiałam i płakałam, nie było trudnych ani nudnych momentów w tej historii.


Raczej chwila refleksji. Nie mogę Wam za dużo zdradzić, bo lepiej jak sami się przekonacie;)


Teraz wiem, że Jojo Moyes będzie na liście moich ulubionych autorek i chętnie sięgnę po kolejną jej książkę.
Znacie książki tej autorki? Jaka jest Wasza ulubiona?

Ostatni list od kochankaOstatni list od kochanka!
Teraz nowa Książka Jojo Moyes będzie miała premierę, 10 stycznia ale można ją kupić np. Tutaj -30%

8 komentarzy:

  1. Właśnie jestem w trakcie czytania tej książki. Czytam ją po angielsku i idzie mi t trochę wolniej ale mogę powiedzieć, że jest naprawdę świetna! Nie mogę się od niej oderwać !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super ;)
      Mam nadzieję, że wszystkie książki Moyes są takie świetne, bo mam zamiar kupić kolejne ;)

      Usuń
    2. Też z pewnością kupię kolejną książkę Jojo Moyes ! ;)

      Usuń
  2. Nie czytałam ani jednej książki tej autorki, i przyznam szczerze że nie wiem czy się kiedykolwiek skuszę. Może to ze względu na przesłodzone okładki :) Niemniej jednak recenzja ciekawa, blog będę obserwować i wpadać od czasu do czasu, zapraszam również do mnie,
    pozdrawiam

    czytankanadobranoc.blogspot.ie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Okładka cieszy oko ale nie ma nic wspólnego z zawartością książki ;)
      Dziękuję na pewno zajrzę ;)

      Usuń
  3. Czytałam pierwszą część i była genialna :) - P.S. sama pisałam o niej na moim blogu :):
    http://time-of-books.blogspot.com/2017/07/zanim-sie-pojawies-jojo-moyes-ocena-910.html

    Poluję właśnie na drugą część! Po przeczytaniu Twojej recenzji już nie mogę się doczekać, aż po nią sięgnę :)

    Pozdrawiam cieplutko!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super;)
      Koniecznie daj znać czy Ci się podobała

      Usuń
  4. taak!! uwielbiam tą autorkę:) Jest rewelacyjna książki czyta się jednym tchem. Czytałam obie!! Zapraszam o mnie https://gibobobasy.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawi mi przyjemność :) zostaw po sobie ślad a na pewno Cię odwiedzę

Web Analytics