piątek, 29 lipca 2016

Fotoksiążka - Saal Digital Polska -Recenzja






Witajcie, dzisiaj przychodzę do Was z recenzją fotoksiążki. Niedawno przeglądając Istagram, natknęłam się na reklamę, gdzie można było zgłosić swoją kandydaturę do testowania fotoksiążki. Zawodowcem to ja nie jestem, ale pomyślałam sobie, że spróbuję. I tak oto powstało takie cudo!



Jestem nią oczarowana, poważnie!
Widziałam, że dużo osób zamawia taki album głównie ze zdjęciami z profesjonalnych sesji bądź do reklamy swoje firmy, produktów.
Więc postanowiłam, że ja zrobię coś innego, bo ja to zawsze byłam indywidualistką.

Każdy z nas robi zdjęcia, każdy ma ich setki, a nawet tysiące! Ja mam ich tak dużo, że potrzebowałam dodatkowego dysku. Zdjęcia to nie tylko jakieś tam chwile, nie tylko ludzie i jakieś widoki. Dla mnie każde zdjęcie ma duszę, jest częścią czegoś pięknego. Oglądając fotografię, często się uśmiechamy dlaczego? Ponieważ przypomniała się nam chwila, o której zapomnieliśmy, ale nie tak do końca, bo gdzieś tam w naszej podświadomości została ona zaszufladkowana, umysł jest potęgą, ale często szybki tryb życia, wiek sprawiają, że zapominamy te drobne, a jednak tak ważne momenty.

Nie wyobrażam sobie, aby w moim domu nie było albumów. To część historii naszego życia, nic nie powtórzy się dwa razy tak samo.
Wiecie, że soczewka aparatu jest skonstruowana na wzór ludzkiego oka?
Mój aparat jest dla mnie okiem, które chwyta wszystkie te niepowtarzalne momenty i daje mi wiele radości.
Fotoksiążka, którą stworzyłam, dostała tytuł „Rodzina jest wszystkim” długo się zastanawiałam, co chcę stworzyć, siadałam do komputera i miałam jakiś zarys czegoś tam...
Aż zdałam sobie sprawę, że nie może to być nic innego jak moje życie, a moim życiem jest moja rodzina, moje dzieci i mąż.

Program na początku mnie przeraził! Tak, na stronie internetowej Saal Digital pobieramy program, przez który projektujemy fotoksiążkę według własnego pomysłu.
Z tym przerażeniem grubo przesadziłam, program jest prosty, ale tak bogaty w możliwości, że zanim zdecydowałam się, czego chce, minął tydzień!
Kolory, wzory, napisy, gotowe szablony i układy, możliwość wyboru ilości stron. Naprawdę jest tego tak dużo, że już myślę o kolejnym zamówieniu.
Mam do wyboru okładkę matową lub błyszczącą to samo ze stronami wewnętrznymi. Sama okładka może był twarda bądź miękka, dodatkowo jest opcja watowania, gdzie nasze pierwsze strony będą puchate dzięki 3 mm gąbce, która jest ich wypełnieniem. Można również wybrać okładkę z Eko skóry, która jest w trzech kolorach i prezentuję się elegancko z klasą.
Cały program zawiera od razu ceny, dzięki czemu widzimy, jaki będzie koszt naszego albumu.
Przesyłkę można zamówić w opakowaniu prezentowym, piękna niespodzianka np. na rocznicę ślubu.



Moja fotoksiążka jest najprostszym modelem, nie bez powodu! Chciałam sprawdzić, czy przy matowych stronach zdjęcia będą się prezentować równie dobrze. Nie pomyliłam się strony wewnętrzne naświetlane są na prawdziwym papierze fotograficznym
Fujicolor Crystal Archive Album Paper. Każda karta składa się z dwóch sklejonych ze sobą stron, dzięki czemu są one szczególnie stabilne.






Z kolei matowa okładka bez watowania również jest bez zarzutu, powierzchnia jest laminowana SoftTouch. Nadaje ona okładce miękkiego i jedwabistego charakteru, który można nie tylko dostrzec, ale i poczuć. Na skutek ekstra matowej powierzchni nie powstają żadne odbicia tysiąca palców! Mój album zawiera 32 strony w formacie A4 w wersji poziomej.
Co jeszcze mogę powiedzieć, lubię tego rodzaju albumy nie tylko ze względu na możliwość projektowania według własnego pomysłu, ale także dlatego, że są naprawdę trwałe i nikt nie wyciąga zdjęć, nie przekłada ani nie zabiera! Tak, dla mnie jest to bardzo irytujące, gdyż każde zdjęcie układam chronologicznie i nie lubię jak rodzina, oglądając zdjęcia, wyciąga a tym bardziej jak chce jakieś zabrać!
Jednym słowem szczerze polecam!









A jak jest u Was? Wolicie pojedyncze zdjęcia układane w albumach, czy taka fotoksiążka też jest w Waszych domach?

                                            Dziękuję Saal Digital za świetną fotoksiążkę;)
http://www.saal-digital.pl/




11 komentarzy:

  1. Piękne zdjęcia ja niestety nie mam żadnego zdjęcia z brzuszkiem (głupia byłam uważałam że jestem za gruba ) a teraz strasznie żałuje ��

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję ;)
      W pierwszej ciąży też tak mówiłam i mam tylko trzy zdjęcia. Dlatego w drugiej robiłam co miesiąca ;)

      Usuń
  2. Nie posiadam fotoksiążki, ale jako prezent dla rodziców chrzestnych córeczki takie fotoksiążki przygotowałam ze zdjęć fotografa. Ale było w czym wybierać, bo zdjęcia były robione w kościele, na sali oraz pozowane z małą. Super wyszły :) Masz teraz bardzo fajną pamiątkę. Ja muszę pozgrywać zdjęcia dzieci i w końcu wywołać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nauczona sytuacją kiedy komputer nagle się zepsuł i przepadły zdjecia z wyjazdu zza granicy. Zgrywam wszystko na dysk zewnętrzny. Taki album mamy też z chrzcin robiony przez moją kuzynkę która jest fotografem ;) bardzo je lubię !

      Usuń
  3. my mamy fotoksiążke ale i album :)
    piękne zdjęcia :) super pamiątka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję:) uwielbiam zdjęcia, przynosi mi to wiele radości !

      Usuń
  4. ooo też ostatnio spędziłam pół nocy na projektowaniu fotoksiążki o zacnym tytule "Drogi synu". Są tam zdjęcia samego małego, z samym ojcem, z samą matką, rodzinne, a dodatkowo wierszyki, sentencje i moje słowa. by miał pamiątkę na przyszłość. Bez zdjęć z sesji, bo nie mieliśmy jeszcze żadnej, ale nie ważne czy z sesji czy nie, ważne, że przelana jest na nie miłość :) Zdjęcia super :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadza się! Świetny pomysł na pewno wyszło cudownie ;) Zdjęcia to część naszego życia, wspomnienia ,one za nas pamiętają to co nasz umysł zdążył zapomnieć!

      Usuń
  5. Nie powinnam była trafić na ten wpis ;-) Mam zaległości w zdjęciach od 5 lat i bardzo mnie to boli. Wszystko jedynie cyfrowo, choć ładnie posegregowane w albumach. 5 lat wstecz wywoływałam większość zdjęć i układałam w albumach, mam ich zresztą bardzo dużo. Ale prawda jest też taka, że obecnie robię znacznie więcej zdjęć niż kiedyś, no i część utrwalona jest na blogu :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. Taki fotoalbum to doskonała propozycja na prezent dla siebie, najbliższych czy znajomych. :) Na dowolny temat można skomponować mieszankę wspaniałych zdjęć. :)

    OdpowiedzUsuń

Każdy komentarz sprawi mi przyjemność :) zostaw po sobie ślad a na pewno Cię odwiedzę