niedziela, 31 stycznia 2016

Helllo! Ząbkowania ciąg dalszy!


http://znaczkijakrobaczki.pl/2014/02/objawy-zabkowania.html#





Moje oczy cierpią katusze !
Marzy mi się sen niczym nie przerwany ,taki z cztery godziny żeby naładować baterie . I mieć tę moc ;)
Wiecie o czym mówię?
Opuchnięte dziąsła , będę spać ale nie teraz! Zdrzemnę się ale musisz mnie kołysać na rękach inaczej za minut kilka zacznę krzyczeć bo płaczem nazwać tego nie można, raczej wymuszeniem. Ząbkowanie i drugie oblicze spokojnego dziecka kto jest w temacie?



Gabrysia ma 6 miesięcy i dwa śliczne ząbki na dole, nazwane zostały kujek i kiełek. Wszystko przebiegło bez większego problemu nie było gorączki ani jakiegoś większego marudzenia. Za to teraz miejcie mnie w swojej opiece bo nie wydolę , minęły jakieś trzy tygodnie i ewidentnie bez konsultacji ze mną pchają się kolejne. Moje spokojne uśmiechnięte dziecko krzyczy , kaprysi i jest nie zadowolone.
Kurde nie mają litości na prawdę , szkoda mi tej mojej słodkiej Pysi ale co zrobić każde dziecko musi przez to przejść a my razem z nim. Tylko tak się zastanawiam czy gorzej ząbkowanie przechodzą dzieci małe czy może starsze? Jak to było u was?
Mi nie jest to dane wiedzieć gdyż Olivek też ząbkował tak szybko. No cóż zostaje pomagać naszym pociechą przejść ten okres jak najmniej boleśnie , bo w końcu gdy dziecko ma zły dzień to my również niczego nie zrobimy bo przecież  Pysiek jest połączony z naszymi rękami i podłączony do mlecznego baru. Ale żeby nie było znowu tak miło to i przy jedzeniu są wygibasy dlatego na śpiąco cmokanie mleczka wychodzi najlepiej.



Co jeszcze ? Pozostają gryzaczki my mamy kilka ale jak to panna z  humorkami ma swoje zdanie i nie każdy gryzak jest mile widziany. Jakoś w połowie miesiąca dostaliśmy zaproszenie do testowania gryzaczka/grzechotki edukacyjnej żółwik z Babyono i okazało się że dziecko wypełni to akceptuje. Szok , ale co się dziwić gryzaczek jest kolorowy malutka swobodnie może go złapać w rączkę i przełożyć do drugiej w środku są kolorowe kuleczki. Pewnie ze względu na swój kształt i ciekawe kolory został lubisiem nr 1.
Następny z lubianych gryzoni to gryzak tej samej firmy tylko inny model "gwiazdka"
Są jeszcze klucze tak to te kolorowe na końcach są miękkie i Gabi lubie je męczyć. Mamy gryzak wodny ale jakoś nie cieszy się on zainteresowaniem.





Najlepsza okazała się nakładka masująca na palec my mamy akurat też z Babyono kupiona na allegro. Ma wygodne opakowanie a moja dziewczynka uwielbia jak masujemy nią dziąsełka. Do tego używam w ostateczności żelu Dentinox (naprawdę polecam stosowaliśmy go przy synku i przy córeczce również się sprawdza.)


Wiem że na rynku istnieje mnóstwo różnych specyfików na ukojenie bólu przy ząbkowaniu u nas póki co nie są one potrzebne i oby tak było do końca.

Jednak takim najciekawszym wynalazkiem okazały się łańcuszki bądź bransoletki z bursztynów. Kto słyszał?
Trochę poszperałam po Internecie i okazuje się że w Stanach to bardzo dobry i dość powszechnie stosowany sposób na ukojenie bólu wyrzynających się ząbków i nie tylko.
Czy to naprawdę działa? Stosowanie bursztynu bałtyckiego na ząbkowanie jest metodą polecaną już kilkaset lat temu, a jego właściwości potwierdzone licznymi badaniami. Bursztyn uśmierza ból, wspomaga leczenie ran i kolek, działa przeciwzapalnie, pomaga na katar, grypę i przeziębienie, dostarcza organizmowi cennych jonów dodatnich.

W sumie nie jestem przekonana ale widziałam sporą ilość dzieci z bursztynami. Gdzieś czytałam , że bursztyny gdy nasze dziecko je ciumka pod wpływem ciepła puszcza taką ,jak by to nazwać " maść" która łagodzi stan zapalny i uśmierza ból. Kto ma ? Przyznawać się szybko proszę mi tutaj i opowiadać ;)

To tyle , uroczy buziaczek pokazuje swoje dwa nowe nabytki i roztapia wszystkie miękkie serducha. Ach.. Te dzieci tyle z nimi radości ( a jaką dawkę wiedzy nam fundują fiufiu kto by pomyślał , jeszcze trochę i będę ząbkowym guru ;)

Dobrego dnia Kochani :)

2 komentarze:

  1. U nas sprawdził się Dentinox. Czekamy jeszcze na 4 ząbki ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy synku mieliśmy jeszcze Viburcol. Teraz wystarcza żel zobaczymy co dalej

      Usuń

Każdy komentarz sprawi mi przyjemność :) zostaw po sobie ślad a na pewno Cię odwiedzę